tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 AMA Supercross: wyniki drugiej edycji Triple Crown [VIDEO]
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

AMA Supercross: wyniki drugiej edycji Triple Crown [VIDEO]

Autor: Dominika Jochymska 2020.02.24, 12:33 Drukuj

Druga odsłona formuły Triple Crown, podobnie jak pierwsza w Glendale, przyniosła sporo kłopotów zawodnikom. Miejscami bardzo trudny tor, który stawał się gorszy z każdym okrążeniem, do tego presja trzech wyścigów, sprawiły, że ci, którzy ukończyli rywalizację, cieszyli się, że przeżyli Arlington. Pojawiły się także głosy, że konstrukcja jednej z przeszkód była błędna.

I trudno się nad tym nie zasanawiać. Adam Cianciarulo już w trakcie kwalifikacji przeleciał nad kierownicą w sekcji z plecami smoka i złamał obojczyk. Cooper Webb, w tym samym miejscu, podczas drugiego wyścigu również zaliczył upadek. Po skoku wylądował na przednim kole i wykręcił w powietrzu fronflipa lądując na plecach poza torem. Wypadek wyglądał fatalnie, ale szczęśliwie Webb jest tylko mocno poobijany z wielkimi siniakami i krwiakami. Bolesne, ale zawsze mogło być o wiele gorzej. Broc Tickle i Kyle Peters również zaliczyli upadki i obaj żegnali się z Arlington z podejrzeniem złamania dłoni lub nadgarstka.

Wypadek Webba

Pomimo tego, walka o zwycięstwo w Arlington, była ciekawa i emocjonująca. Mistrz Świata z 2018 roku, Jason Anderson, o mały włos, a wygrałby zmagania w Teksasie. Uniemożliwił mu to Eli Tomac, który po słabym pierwszym wyścigu, gdzie zajął piąte miejsce, w kolejnym już nie popełnił błędów i wygrał. Najbardziej emocjonujący był trzeci wyścig, kiedy to właśnie Tomac, Roczen, Anderson i Osborne mocno walczyli o zwycięstwo.

- W teorii lubię Potrójne Korony, ale tak naprawdę ich nie lubię - powiedział Tomac. - Po prostu dobrze jest przejść przez ten format bez szwanku. W tym roku mam wrażenie, że jestem w lepszym miejscu. Wcześniej, w tej sytuacji, czułem się trochę zdenerwowany, co doprowadzało do głupich błędów. Ogólnie rzecz biorąc, ta formuła jest naprawdę trudna. Po pierwszym wyścigu myślisz: "Człowieku! Piąte miejsce?" I jeszcze Ken go wygrywa. Trudno jest tam wrócić i walczyć, ale udało mi się wrócić i wygrać wyścigi numer dwa i trzy.

Roczen świetnie pojechał pierwszy wyścig i wygrał. Bardzo wcześnie uciekł jadącemu za nim Webbowi. Drugi wyścig był trudny z powodu złego startu, co skutkowało siódmym miejscem. W trzecim on i Tomac mocno walczyli z Andersonem i Osbornem. Tomac wyprzedził Andersona, który zajmował pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej. Niedługo potem Anderson zaliczył upadek, oddając drugie miejsce w wyścigu i w klasyfikacji Roczenowi.

- Ogólnie miałem swoje problemy przez cały dzień - powiedział Roczen. - Nie był to mój ulubiony typ toru, wyglądał na przyczepny, ale w rzeczywistości był trochę śliski. Pierwszy wyścig był dobry, dobrze było zacząć wieczór od takiego miejsca. Myślę, że drugi wyścig jest najważniejszy, ale nie byłem w stanie go pojechać, tak, jakbym chciał. Podsumowując, wydaje mi się, że po tych wszystkich mniejszych i większych wypadkach, których byliśmy świadkami, jestem bardzo zadowolony z rezultatu. Walczyliśmy ostro, kilka razy wyprzedzałem, walczyłem w stawce oraz z zawodnikami przede mną. Jestem zadowolony z tego weekendu.

Anderson nie wykorzystał szansy

Ponieważ Tomac miał zły pierwszy wyścig, a Roczen drugi, Anderson był na dobrej pozycji w klasyfikacji generalnej przed trzecim wyścigiem. Zaczął na drugim miejscu, minął go Blake Baggett, ale potem udało mu się odzyskać pozycję. Następnie minął swojego kolegę z drużyny Zacha Osborne'a i objął prowadzenie. Wszystko wyglądało dla Andersona dobrze, ale Tomac nadchodził. Eli wyprzedził Roczena, potem Osborne'a, a na koniec także Andersona.

- Kiedy wyszedłem do przodu, wiedziałem, że nadszedł czas, aby po prostu jechać swoje. Niestety, od dłuższego czasu, nie prowadziłem wyścigów, więc jechałem nieco zachowawczo - powiedział Anderson. - W sumie dobrze się bawiłem. Trochę zdenerwowałem się upadkiem, ale i tak dobrze jest mierzyć się z tymi facetami. Przez ostatnie kilka weekendów tego nie robiłem. Miło było być w czołówce pod koniec tego wyścigu i poczuć się, jakbyś miał szansę na zwycięstwo.

Justin Barcia zaliczył wiele złych startów, które niestety stały się ostatnio dla niego normalne. Udało mu się jednak zająć czwarte miejsce z wynikiem 4-5-4. Osborne prowadził przez kilka okrążeń w ostatnim wyścigu i z wynikiem 7-4-3 wylądował na piątym miejscu.

W klasyfikacji generalnej nadal prowadzi Eli Tomac, który zwiększył przewagę nad Kenem Roczenem do 7 punktów. Trzecie miejsce zajmuje Cooper Webb, który traci do lidera 26 punktów.

Winna błędna konstrukcja pleców smoka?

W kontekście wypadków Cianciarulo i Webba, kilku zawodników wspomniało o trudnościach z plecami smoka. Dodatkowo odezwały się głosy, że konstrukcja tej przeszkody jest błędna, co doprowadziło do niebezpiecznych sytuacji, wypadków oraz kontuzji.

- Widziałem tę przeszkodę podczas dnia dla mediów. Zbudowali pięć muld na grzbiecie smoka, przy czym piąta jest najniższa. Widziałem to kilka razy, ale nadal nie wiem, jaki jest tego zamysł. Z reguły chcesz, żeby ostatnia mulda była najwyższa - powiedział Roczen.

- Zgadzam się z Kenem - powiedział Tomac. - Nie rozumiem, dlaczego budują ostatnią muldę niższą, niż pierwsze cztery. Chcesz trafić w ostatnią, ale przez konstrukcję tego elementu, musisz celować nisko, a stąd już tylko jeden krok do popełnienia błędu i lądowania na przednim kole.

Trudno się nie zgodzić z zawodnikami. Supercross sam w sobie niesie ze sobą ogromne ryzyko, dokładanie go poprzez widowiskową, ale dyskusyjną w konstrukcji przeszkodę, jest niedopuszczalne. Oczywiście, zawodnicy startujący w Mistrzostwach Świata to nie amatorzy, ale jeśli można budować bezpieczne tory w innych dyscyplinach, jak na przykład w SuperEnduro, to dlaczego by tego nie robić też w Supercrossie? 

Wyniki klasa SX450
1. Eli Tomac
2. Ken Roczen
3. Jason Anderson
4. Justin Barcia
5. Zach Osborne
6. Justin Hill
7. Malcolm Stewart
8. Aaron Plessinger
9. Dean Wilson
10. Blake Baggett

Klasyfikacja generalna SX450 (po 8. rundzie)
1. Eli Tomac 181
2. Ken Roczen 174
3. Cooper Webb 155
4. Justin Barcia 154
5. Jason Anderson 139
6. Adam Cianciarulo 128
7. Malcolm Stewart 122
8. Justin Hill 110
9. Justin Brayton 105
10. Zach Osborne 105

Najlepsze momenty klasy SX450

W klasie SX250 East, która pojechała dopiero drugi raz w tym sezonie, Chase Sexton był w stanie zatrzymać Shane'a McElratha, który zyskał sporo pewności siebie dzięki zwycięstwu w zeszłym tygodniu. Sexton wygrał w Arlington z wynikiem 2-1-2.

- W zeszłym roku miło było wygrać mistrzostwa, ale nie był to sposób, w jaki chciałem, żeby to się stało - powiedział Sexton. - Shane wygrał pierwszy wyścig w Tampie, więc pomyślałem: "To się nie może powtórzyć. Muszę to zatrzymać." To było naprawdę ważne, aby uzyskać dzisiaj dobry wynik i stanąć na najwyższym stopniu. Pierwszy wyścig był chaotyczny, pojechałem najlepiej jak mogłem. Podczas drugiego wyścigu pomyślałem: "Muszę pojechać i wygrać to." Byłem bardzo zadowolony z mojego motocykla, whoopsy były dobre i czuję, że to była moja mocna strona.

Hampshire agresywnie

Sexton mógł wygrać pierwszy wyścig, ale po tym, jak wyprzedził RJ Hampshire i prowadził, Hampshire wjechał w niego w zakręcie. Hampshire wygrał, a Sexton zajął drugie miejsce. Sexton wygrał drugi wyścig, a następnie w trzecim przejechał metę za McElrathem. Hampshire zajął natomiast trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej.

- Myślę, że było to trochę "jestem ci to winien" - powiedział Hampshire o swoim agresywnym zagraniu.

- W zeszłym roku zderzyliśmy się tak na Motocrossie w Millville i wiem, że nie był z tego zadowolony - powiedział Sexton, zgadzając się.

Remis w generalce

McElrath wciąż miał dużą prędkość, ale złe starty w pierwszych dwóch wyścigach sprawiły, że było mu ciężko. Ostatecznie udało mu się wygrać trzeci wyścig.

- To było szaleństwo - powiedział McElrath. - Czuję, że drugie miejsce nie pokazuje wszystkiego, przez co musiałem przejść dzisiejszego wieczora. To część Potrójnej Korony i byłem na to przygotowany, ale po prostu nie miałem dobrych startów w pierwszych dwóch wyścigach. Jestem zadowolony z mojej jazdy, ale po prostu tym razem, nie postawiłem się w najlepszej pozycji.

- Przez cały dzień zmagałem się z wieloma rzeczami - powiedział Hampshire. - Nadal uczymy się pracować ze sobą w moim nowym zespole, a ja uczę się tego nowego motocykla. Czuję, że z każdym weekendem będziemy coraz lepsi. Moja kondycja i siła są teraz na wyższym poziomie, muszę tylko zgrać się z motocyklem i myślę, że kiedy to zrobię, będą też wyniki.

Po rundzie w Arlington, w klasyfikacji generalnej mamy remis. Chase Sexton i Shane McElrath mają po 49 punktów i podczas kolejnej rundy w Atlancie, obaj pojadą z czerwonym plastronem lidera.

Wyniki klasa SX250E
1. Chase Sexton
2, Shane McElrath
3. R.J. Hampshire
4. Jeremy Martin
5. Garrett Marchbanks
6. Josh Hill
7. Joey Crown
8. Enzo Lopes
9. Jalek Swoll
10. Jo Shimoda

Klasyfikacja generalna klasa SX250E
1. Chase Sexton 49
2. Shane McElrath 49
3. Jeremy Martin 40
4. R.J. Hampshire 38
5. Garrett Marchbanks 37
6. Joey Crown 31
7. Jordon Smith 28
8. Josh Hill 28
9. Jo Shimoda 26
10. Enzo Lopes 19

Najlepsze momenty klasa SX250E

NAS Analytics TAG


NAS Analytics TAG
Zdjęcia
NAS Analytics TAG
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep Ścigacz

    NAS Analytics TAG
    na górę